PRZEWOZIŁ PAPIEROSY BEZ AKCYZY
Policjanci referatu patrolowo – interwencyjnego z Gniezna zatrzymali 36-letniego mieszkańca Włocławka, który przewoził w samochodzie ponad 4 tysiące paczek nielegalnych papierosów. Mężczyzna naraził Skarb Państwa na straty w wysokości blisko 60 tysięcy złotych. Zatrzymanemu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
2 kwietnia br. nad ranem przy ul. Poznańskiej, gnieźnieńscy policjanci referatu patrolowo – interwencyjnego zatrzymali do kontroli kierowcę skody. Już na pierwszy rzut oka widać było, że samochód został po brzegi wypełniony kartonami w czarnych foliach. Gdy policjanci sprawdzili ich zawartość, okazało się, że w samochodzie i w bagażniku było mnóstwo paczek papierosów, na których zamiast polskich znaków akcyzy, widniały ukraińskie symbole skarbowe.
Mężczyzna został zatrzymany, a towar zabezpieczony.
Sprawą nielegalnych papierosów zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą. Po przeliczeniu okazało się, że 36-latek przewoził 4390 paczek papierosów. Naraził Skarb Państwa na straty w wysokości ok. 60 tysięcy złotych.
Mężczyzna usłyszał zarzut przewożenia papierosów bez polskich znaków akcyzy w ilości wskazującej na przeznaczenie do działalności gospodarczej. Zgodnie z kodeksem karnym skarbowym grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności.
Może to Ci się spodoba
Pseudokibic Wisły Kraków zatrzymany za napaść na kibica z Wielkopolski
Zatrzymano pseudokibica Wisły Kraków, który podczas Euro 2016 napadł na kibica polskiej reprezentacji. Za ten czyn grozi mu do 12 lat więzienia. Policja i Prokuratura poszukują innych osób, które mogły
POLICJANCI ZATRZYMALI FAŁSZYWEGO MECHANIKA
Policjanci z Poznania zatrzymali 2 osoby, które są podejrzewane o wyłudzenia pieniędzy metodą „na mechanika”. Celowo uszkadzali samochody, a następnie oferowali pomoc w usunięciu usterki. Teraz mogą trafić do więzienia
RATUNEK W NIEBIESKIM MUNDURZE
Dzielnicowego określa się jako policjanta „pierwszego kontaktu”, który świetnie zna swój rejon służbowy oraz jego mieszkańców. Zdarzają się też sytuacje, w których kontakt z dzielnicowym może uratować życie. W takich