WANDALE ZNISZCZYLI PRZYSTANEK I TRAFILI PROSTO DO ARESZTU
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pile zatrzymali na gorącym uczynku trzech mieszkańców powiatu pilskiego. Wandale poprzez kopanie i uderzanie rękoma w szyby, uszkodzili wiatę przystanku autobusowego. Straty wstępnie zostały oszacowane na kwotę 4 tys. zł. Za popełnione przestępstwo mężczyźni mogą spędzić za kratami nawet 5 lat.
5 sierpnia br. dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pile otrzymał informację, że na terenie gminy Kaczory spaceruje grupa młodych mężczyzn, która zachowuje się głośno i agresywnie. W związku z tą informacją na miejsce natychmiast został skierowany patrol z Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego z pilskiej komendy. Policjanci przejeżdżając przez miejscowość Jeziorki, dostrzegli grupę kilku osób.
Funkcjonariusze zauważyli, że trzech mężczyzn niszczy wiatę przystanku autobusowego. Mężczyźni kopali, a także uderzali rękoma w szyby wiaty. Mundurowi błyskawicznie podjęli interwencję i zatrzymali wandali. Mężczyźni wybili cztery szyby oraz uszkodzili elementy przystanku. Trafili prosto do policyjnego aresztu. Straty wstępnie oszacowano na kwotę 4 tys. złotych.
Mężczyźni nie potrafili wytłumaczyć swojego nieodpowiedzialnego i agresywnego postępowania. Zatrzymani, to mieszkańcy powiatu pilskiego w wieku od 17 do 24 lat. Za popełnione przestępstwo grozi im kara więzienia do 5 lat.
Może to Ci się spodoba
Wyszła z domu 25 czerwca, zaginionej poszukują policjanci
Policjanci z Komisariatu Policji Poznań Jeżyce poszukują zaginionej 77-letniej Stanisławy Lis. 25 maja br. w godzinach wczesno porannych, kobieta wyszła z domu na terenie osiedla Strzeszyn Grecki w Poznaniu. Do
BYŁ POSZUKIWANY, POSIADAŁ NARKOTYKI
Policjanci z grupy „Blokers” w ubiegłym tygodniu zatrzymali czterech młodych mężczyzn, podejrzewanych o posiadanie środków odurzających. Na widok policyjnego radiowozu, pakunek z marihuaną mężczyźni najpierw kolejno sobie przekazali, by na
RATUNEK W NIEBIESKIM MUNDURZE
Dzielnicowego określa się jako policjanta „pierwszego kontaktu”, który świetnie zna swój rejon służbowy oraz jego mieszkańców. Zdarzają się też sytuacje, w których kontakt z dzielnicowym może uratować życie. W takich